Relaks, śmiech i dobra zabawa

Blog książkowy – Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka

Dzień: 15 kwietnia 2021

Greg – Cwaniaczek i jego przygody

Mówi się, że każda seria książek ma kiedyś swój koniec. Jej przedłużanie może nie wróżyć niczego dobrego – w szczególności, kiedy pewne historie są już sporo naciągnięte. Tylko, że są takie serie książek, które liczą już kilkanaście tomów, a każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej. Czytelnicy nie mogą doczekać się tego, aż autorzy napiszą kolejne części. Tak jest w przypadku amerykańskiego pisarza Jeffa Kinneya. Jeden z najbardziej uzdolnionych autorów, stworzył niesamowity “Dziennik Cwaniaczka” – serię opowieści dla młodych ludzi, chociaż dorośli podczas czytania bawią się równie dobrze. Oto kolejna część przygód Grega Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15 z www.taniaksiazka.pl.

“Totalna demolka. Dziennik cwaniaczka. Tom 14”

Wróćmy jednak na chwilę do części 14, gdzie również bardzo dużo się działo, a czytelnicy na pewno mocno śmiali się do rozpuku. Pewnego dnia mama Grega oświadcza całej swojej rodzinie, że czas zaplanować prace remontowe. Czy w przypadku rodziny Heffleyów remont to nic takiego? Oczywiście, że nie. Pomimo tego, że mama, tata i ekipa remontowa bardzo się stara, cały remont to jedna wielka katastrofa, która sprawia, że nawet sąsiedzi mają dość Heffleyów. Hałas po dzielnicy niesie się straszny, a to dopiero przecież początek wszystkich prac. Okazuje się, że w całym ich mieszkaniu zalega trująca pleśń. Kot Heffleyów wcale nie bierze sobie do serca tego, że chodzi wiecznie po świeżo wylanym betonie. Myszy zalęgły się w ścianie. A to dopiero tylko niewielka część niespodzianek z jakimi musi liczyć się Greg z całą rodziną. Czym zakończy się remont w mieszkaniu tej rodziny? Tego trzeba się dowiedzieć.

“Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15”

Remont w ich domu zakończył, pozostawiając w kieszeniach rodzica Grega wielką dziurę finansową. Mama i tata wpadają więc na pomysł, aby wyjechać na wakacje. Aby nie nadwyrężać swojego mocno uszczuplonego budżetu finansowego, rodzice pożyczają od wujka Gary’ego wóz kempingowy. Stary pojazd jest idealny, jeżeli chodzi o całą rodzinę Heffleyów, która dzięki niemu ma okazję odpocząć w leśnej głuszy. Już nic więcej nie brakuje im do odpoczynku. Jest miło, fajnie i przyjemnie… do pewnego czasu. Do momentu aż stado rozwścieczonych komarów uświadomi sobie, że ludzie pojawili się w ich pobliżu. To nie jedyne zwierzęta z leśnej głuszy, które będą chciały uprzykrzyć życie Gregowi i jego rodzinie. Jedno jest pewne – taki wypoczynek w leśnej głuszy cała rodzina Heffleyów zapamięta na bardzo długi czas.